<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003</id><updated>2011-07-08T15:01:40.105+02:00</updated><title type='text'>Historie o miłości</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>11</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-2826557822318161361</id><published>2010-08-17T15:05:00.002+02:00</published><updated>2010-08-17T15:13:10.060+02:00</updated><title type='text'>Nora Roberts, czyli dwa w jednym</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/TGqJvfKMlZI/AAAAAAAAAEI/VryEDG7MHAE/s1600/nora.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 234px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/TGqJvfKMlZI/AAAAAAAAAEI/VryEDG7MHAE/s320/nora.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5506364943324976530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trafiła w me łapki książka Nory Roberts "W poszukiwaniu skarbu". Tak naprawdę to nie jedne powieść, a dwie. Czyli książką jest swoistym 2w1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już ostatnie opowieści z serii o Gwiazdach Mitry. Pierwsza z nich to "Tajemnicza gwiazda". Głównym bohaterem jest Seth, policyjny detektyw. Zostaje wezwany do rezydencji Grace Fontaine, znanej z licznych skandali i romansów. Ktoś się włamał do jej domu, a w jego okolicy policjant znajduje zmasakrowane zwłoki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seth podejrzewa, że napastnik  chciał zrabować bezcenny niebieski diament, który Grace dostała na  przechowanie. Rozpoczyna metodyczne przeszukanie miejsca zbrodni. Słyszy  dziwny odgłos, odwraca się gwałtownie i… staje oko w oko z Grace, która  mierzy do niego z pistoletu... Naprawdę mocny początek tej powieści sprawia, że czyta się ją jednym tchem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga część książki to "Odnaleziony skarb". Tu główną bohaterką jest Kate,  nauczycielka literatury angielskiej. Po śmierci ojca Kate odkrywa, że szukał on statku zatopionego na dnie morza. Kate postanawia dokończyć jego dzieło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do pomocy angażuje Kaya, nurka głębinowego, z którym przeżyła  kiedyś romans. Jednak współpraca z Kayem okaże się czymś więcej niż  poszukiwaniem złota.. Ale tego chyba nie trzeba nikomu mówić... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-2826557822318161361?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/2826557822318161361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/08/nora-roberts-czyli-dwa-w-jednym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2826557822318161361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2826557822318161361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/08/nora-roberts-czyli-dwa-w-jednym.html' title='Nora Roberts, czyli dwa w jednym'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/TGqJvfKMlZI/AAAAAAAAAEI/VryEDG7MHAE/s72-c/nora.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-2331376377449363843</id><published>2010-03-11T15:07:00.004+01:00</published><updated>2010-03-11T16:09:21.537+01:00</updated><title type='text'>Nora Roberts "Intrygujący wspólnik"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/S5j8IT2w6sI/AAAAAAAAADg/TbLWgJM40GM/s1600-h/905788703.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 158px; height: 232px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/S5j8IT2w6sI/AAAAAAAAADg/TbLWgJM40GM/s320/905788703.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447380969003739842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wydana kilka lat temu przez wydawnictwo Harlequin książka Nory Roberts "Intrygujący wspólnik" z początku nie wydała mi się tak intrygująca, jak ma sugerować jej tytuł. Sięgnęłam po nią bardziej z nudów, niż chęci przeczytania tej akurat pozycji, choć oczywiście nazwisko autorki dawało nadzieję, że powieść będzie niezła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałam więcej, niż się spodziewałam - książka wciągnęła mnie niemal od razu. Stało się tak dzięki wątkowi kryminalnemu, który pojawia się już na pierwszych stronach i trzyma czytelnika w napięciu do ostatniego rozdziału.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterami książki jest dwoje reporterów, którzy postanawiają rozwikłać kwestię tajemniczej śmierci młodej kobiety. Wszyscy wiedzą, że młodziutka mężatka Anne zmarła w wyniku ukąszenia przez węża, jednak jej siostra jest przekonana, że nie tylko wąż zawinił. Reporterka lokalnej gazety, Laurette Armand, chce zająć się tą sprawą. Nie jest zachwycona,kiedy szef nakazuje jej współpracę z Mattem Batesem - kolegą z redakcji, który opisywał tę sprawę tuż po tragicznych zdarzeniach. Z czasem okazuje się, że praca z Mattem nie jest wcale taka przykra, a śledztwo staje się coraz bardziej wciągające... i niebezpieczne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-2331376377449363843?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/2331376377449363843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/03/nora-roberts-intrygujacy-wspolnik.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2331376377449363843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2331376377449363843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/03/nora-roberts-intrygujacy-wspolnik.html' title='Nora Roberts &quot;Intrygujący wspólnik&quot;'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0kfBgg1gz0g/S5j8IT2w6sI/AAAAAAAAADg/TbLWgJM40GM/s72-c/905788703.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-2679545691379996643</id><published>2010-01-11T11:23:00.003+01:00</published><updated>2010-01-11T11:43:47.118+01:00</updated><title type='text'>Romanse historyczne</title><content type='html'>Powieść historyczna to, jak mi się zdaje, gatunek trudny dla piszącego. Wymaga dobrej znajomości realiów epoki, detali takich jak ubiór czy choćby, na przykład, rodzaj stosowanych w danym okresie sztućców. Łatwo autora posądzić o błąd merytoryczny, manipulowanie faktami i tym podobne grzechy. Jest to natomiast jednocześnie gatunek łatwy i przyjemny dla czytelnika. Czytelnikowi, o ile nie jest akurat znawcą tematu, nie przeszkadza wcale, że bohater ma kontusz, gdy powinien ubierać się w żupan albo że bohaterka ma pieska nieznanej wówczas rasy. Czytelnika interesuje koloryt opowieści. Przyjemna, wiarygodna stylizacja dialogów, barwne opisy kreacji dam i posiadłości panów oraz, oczywiście, wciągający wątek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Romanse z gatunku historycznych podobają mi się najbardziej. W opowieści z XVII lub XVIII wieku damy mogą być dowolnie afektowane, a panowie porywczy i ani razu nie pomyślę, że to nieżyciowe. Perturbacje kochanków wydają się bardziej prawdopodobne, a zbiegi okoliczności mniej wydumane i cała historia bez zastrzeżeń do mnie trafia. W dodatku postacie z książek historycznych mają większe pole do popisu, jeśli chodzi o ciekawe zajęcia: mogą być szpiegami, zbójcami lub adoptowanymi pasierbami i dodawać tym pikanterii całej powieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli dodać do tego typowo kobieca tęsknotę za strojnymi sukniami, balami i służbą, nic dziwnego, że czytelniczki nie przejmują się opiniami krytyków i pasjami zagłębiają się w powieściach historycznych :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-2679545691379996643?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/2679545691379996643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/01/romanse-historyczne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2679545691379996643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2679545691379996643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2010/01/romanse-historyczne.html' title='Romanse historyczne'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-8435645098915731200</id><published>2009-12-04T12:31:00.003+01:00</published><updated>2009-12-30T14:36:06.118+01:00</updated><title type='text'>Miłość książkowa</title><content type='html'>Zawsze, kiedy wciągnie mnie jakaś książka, zaczynam żyć odrobinkę w jej świecie. Często śni mi się czytana w ciągu dnia historia, jej bohaterowie i realia. Zdarza mi się przejmować nastrój bohaterów i odbierać go jako swój własny. Jeśli czytam smutną historię - płaczę, jeśli bohaterów spotyka coś zabawnego - uśmiecham się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej sytuacji najlepiej na mnie i moją rodzinę wpływa czytanie optymistycznych historii, w których ludzie mają dla siebie wiele dobrych uczuć, kochają się czule, przyjaźnią trwale i są mili. Wpływa to na mnie zupełnie jak muzyka, która, jak wiadomo, łagodzi obyczaje. Staję się milsza, bardziej czuła i częściej się uśmiecham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toteż, jeśli Wy także wczuwacie się w czytane książki, serdecznie polecam lektury lekkie, pełne pozytywnych emocji i z happy-endem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-8435645098915731200?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/8435645098915731200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/12/miosc-ksiazkowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8435645098915731200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8435645098915731200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/12/miosc-ksiazkowa.html' title='Miłość książkowa'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-8912916823885628786</id><published>2009-11-25T09:06:00.004+01:00</published><updated>2009-11-25T13:43:55.006+01:00</updated><title type='text'>"Cena honoru"</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://jaczytam.blox.pl/resource/cena_honoru_250x250.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 160px; height: 250px;" src="http://jaczytam.blox.pl/resource/cena_honoru_250x250.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Cena honoru" Pauli Marshall to opowieść o dworze Elżbiety I w momencie, kiedy ma ona właśnie zostać koronowana. Wśród jej dworzan i dam dworu, pośród plotek i intryg, poznajemy naszych bohaterów: Penelope i Olivera. Zależności między nimi i innymi postaciami są skomplikowane jak w szekspirowskim dramacie (albo jak w życiu), a jeszcze bardziej zawikłany wydaje się wątek kryminalny - ktoś bowiem dybie na życie Olivera, który musi wciąż mieć się na baczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka wciąga, mimo woli próbujemy rozwikłać dworskie intrygi i odgadnąć, jak daleko sięga zażyłość drugoplanowych bohaterów. Ciekawie opisana jest również księżniczka, a potem królowa Elżbieta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla miłośników powieści historycznych, staromodnych dialogów, romansu i dreszczyku emocji - na pewno godna polecenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-8912916823885628786?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/8912916823885628786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/cena-honoru.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8912916823885628786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8912916823885628786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/cena-honoru.html' title='&quot;Cena honoru&quot;'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-8233217994129956963</id><published>2009-11-10T10:43:00.004+01:00</published><updated>2009-11-10T10:55:08.790+01:00</updated><title type='text'>"Perfumy Kleopatry" - recenzja</title><content type='html'>Przeczytałam powieść, o której wspominałam &lt;a href="http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/perfumy-krolowej-krolowych.html"&gt;niedawno&lt;/a&gt;, i spieszę donieść, że bardzo mi się spodobała. Spokojnie można powiedzieć, że przeczytałam jednym tchem - 400 stron w weekend.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka rzeczywiście, jak mówią opisy, jest bardzo zmysłowa. Opowiada historię kobiety, która po śmierci ukochanego męża w pogoni za miłością angażuje się w erotyczny związek z niebezpiecznym mężczyzną. Spora część akcji dzieje się w Kairze, scenerii egzotycznej, ciekawej i rozgrzewającej. W tle nabiera tempa druga wojna światowa, bohaterka jednak stara się to ignorować - do czasu.&lt;br /&gt;Opisy scen miłosnych są śmiałe, co nadaje książce pikantnego charakteru, nic jednak nie ujmuje pozostałym wątkom. Historia wciąga, akcja się rozwija, całość zaś opisana jest w formie pamiętnika bohaterki, pisanego częściowo z perspektywy czasu. Dzięki temu mamy narratora wszechwiedzącego, nie stroniącego do zwrotów w rodzaju: "wówczas nie wiedziałam, że..." i "nie uprzedzajmy faktów". Stary zabieg, ale niezmiennie skuteczny.&lt;br /&gt;Pamiętnik ten poznajemy przez pryzmat jednego z głównych bohaterów, otwierając pierwszy rozdział zapisków równocześnie z nim. Bardzo elegancka kompozycja szkatułkowa, czyli opowieść w opowieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując, polecam tę książkę. Forma nienaganna, treść wciągająca. Nie dla purystów i na pewno nie dla nieletniej młodzieży, ale dla dorosłych ceniących dobrą rozrywkę - z pewnością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-8233217994129956963?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/8233217994129956963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/perfumy-kleopatry-recenzja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8233217994129956963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/8233217994129956963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/perfumy-kleopatry-recenzja.html' title='&quot;Perfumy Kleopatry&quot; - recenzja'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-112512863393799701</id><published>2009-11-03T14:08:00.003+01:00</published><updated>2009-11-03T14:30:45.390+01:00</updated><title type='text'>"Melancholijna poro, oczu oczarowanie"</title><content type='html'>Jesień...&lt;br /&gt;Dla mnie ta pora roku jest porą książek znacznie bardziej, niż każda inna. Te długie popołudnia, ciemne i deszczowe, kiedy nic na świecie nie wygoniłoby mnie na dwór... Ten chłód, który skłania do wciśnięcia się w fotel, owinięcia kocem, postawienia pod ręką czajniczka herbaty lub kubka grzańca i - oczywiście - czytania, czytania, czytania. Jesienią połykam książki hurtowo, aż sama się sobie dziwię, skąd mam na to czas. A prawda jest taka, że zostawiam inne zajęcia, żeby sobie zagrzać kawałeczek miejsca pod lampą do czytania i nie wychodzić stamtąd, póki nie skończy się książka. Albo póki nie wystygnie herbata ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co lubicie czytać jesienią? Ja o tej porze roku zabieram się za kryminały, thrillery i fantastykę. Im żywsze i bardziej wciągające, tym lepiej. Na kartach książki krew się leje, detektyw śledzi kryminalistę, bohater obłaskawia smoka, a ja raz na jakiś czas odrywam wzrok i rozglądam się po moim spokojnym, cichym, tonącym w przytulnym świetle mieszkaniu. Czy nie wspaniałe uczucie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Tytuł posta pochodzi z wiersza K. I. Gałczyńskiego&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-112512863393799701?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/112512863393799701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/melancholijna-poro-oczu-oczarowanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/112512863393799701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/112512863393799701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/11/melancholijna-poro-oczu-oczarowanie.html' title='&quot;Melancholijna poro, oczu oczarowanie&quot;'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-955170514118673680</id><published>2009-10-27T12:27:00.003+01:00</published><updated>2009-10-27T13:10:51.187+01:00</updated><title type='text'>Mediomaty</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://media2.pl/i/zdjecie/2511-450.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 188px; height: 450px;" src="http://media2.pl/i/zdjecie/2511-450.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;Mediomaty, czyli automaty do sprzedaży mediów, to urządzenia wprowadzone na rynek w 2008 roku przez firmę dMP4. W automacie takim można kupować utwory formacie mp3, programy, czasopisma i to, co interesuje mnie najbardziej, czyli książki, a konkretnie e-booki. Zakupione medium można wypalić na płycie lub zgrać na USB, a nawet na niektóre modele telefonów komórkowych.&lt;p&gt;Producent zapewnia, że jest to najskuteczniejszy sposób na promocję legalnych plików. A przy okazji wygodną, szybką, tanią i ekologiczną formą dostępu do muzyki, prasy i książek. Osobiście nie jestem wielbicielką e-booków - brakuje mi szelestu kartek, niezbyt lubię czytać z ekranu. Mimo to pomysł bardzo mi się podoba. Podoba mi się wizja dostępnych na każdym kroku automatów z literaturą.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Warto wspomnieć, że podobny automat stoi już od dawna przy Domu Książki w Olsztynie. Zawiera płyty z audio-bookami i jest dostępny całą dobę.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-955170514118673680?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/955170514118673680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/mediomaty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/955170514118673680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/955170514118673680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/mediomaty.html' title='Mediomaty'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-151021650611181328</id><published>2009-10-21T15:57:00.002+02:00</published><updated>2009-10-21T16:07:05.087+02:00</updated><title type='text'>Perfumy Królowej Królowych</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://merlin.pl/Perfumy-Kleopatry_Jina-Bacarr,images_product,29,978-83-238-6449-3.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 181px; height: 280px;" src="http://merlin.pl/Perfumy-Kleopatry_Jina-Bacarr,images_product,29,978-83-238-6449-3.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ukazała się właśnie nowa powieść Jiny Bacarr pod tytułem "&lt;em&gt;Perfumy Kleopatry&lt;/em&gt;". Tytuł bardzo mi się podoba, Kleopatra jest bowiem jedną z moich ulubionych postaci historycznych. Książka opowiada podobno historię kobiety goniącej za coraz to nowymi doznaniami zmysłowymi, które stopniowo zaprowadzą ją dalej, niż się spodziewała. W tle rozpoczyna się właśnie druga wojna światowa, bohaterka zaś, będąc posiadaczką tajemnej receptury na zniewalający zmysły zapach, brnie w niebezpieczną grę. Jaką? Nie wiemy, opisy książki milczą bowiem w tej sprawie. &lt;br /&gt;&lt;p&gt;Poprzedniej głośnej powieści Bacarr - "Blond Gejszy" - nie czytałam. Recenzje ma, łagodnie mówiąc, sprzeczne. Tę jednak kupię i przeczytam, choćby z ciekawości, jak zostały przedstawione realia przełomu lat 30 i 40 w Europie.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-151021650611181328?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/151021650611181328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/perfumy-krolowej-krolowych.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/151021650611181328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/151021650611181328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/perfumy-krolowej-krolowych.html' title='Perfumy Królowej Królowych'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-2953342961722024300</id><published>2009-10-20T10:39:00.002+02:00</published><updated>2009-10-20T11:01:09.753+02:00</updated><title type='text'>Romantyczki i komputery</title><content type='html'>Kiedy czytałam pierwszy w życiu romans z wydawnictwa Harlequin, miałam jakieś 13 lat i powodowała mną ciekawość. Zupełnie nie pamiętam, co to był za tytuł i z jakiej serii, w mojej pamięci nie zachowało się także ani jedno słowo z treści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tamtego czasu przeczytałam prawdopodobnie ponad tysiąc książek (licząc lekko - dwie na tydzień). Nic dziwnego, że większości z nich nie pamiętam. Ale do harlequinów raz na jakiś czas wracam i zauważam, że i one przeszły wiele w ciągu ostatnich lat ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schemat pozostał ten sam, i nic dziwnego, jest on bowiem znakiem rozpoznawczym marki. Zawsze są to historie o miłości, zawsze dobrze się kończą i stawiają właściwe wartości na właściwych miejscach. Zmieniają się natomiast realia - i to także nie powinno dziwić, bo i czasy zauważalnie się zmieniły. Mentalnośc kobiet początku XXI wieku rózni się od tej, która dominowała w późnych latach osiemdziesiątych czy wczesnych dziewięćdziesiątych. Coraz więcej więc pojawia się opowieści o samodzielnych, twardo stapających po ziemi kobietach, które nie mają czasu na związek, dopóki w ich życiu znienacka nie pojawi się ON. Zastępują one dawne rozmarzone dziewczęta czekające na księcia z bajki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmienia się też nieco otoczenie bohaterek - pisarki na szczęście nadążają za postępem i w nowych powieściach nie do pomyślenia jest, żeby bohaterka nie miała komputera czy telefonu komórkowego. Dzięki temu, że świat w książce jest tak podobny do tego za oknem, łatwiej nam, czytelniczkom, wczuć się w opowieść i przez chwilę poczuć się jak jej bohaterka.&lt;br /&gt;Oczywiście zupełnie osobną sprawą są opowiadania z serii historycznej czy"Światowe życie" - one właśnie mają się różnić od naszej szarej codzienności :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-2953342961722024300?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/2953342961722024300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/romantyczki-i-komputery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2953342961722024300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/2953342961722024300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/romantyczki-i-komputery.html' title='Romantyczki i komputery'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6856181048505958003.post-3638420341059256553</id><published>2009-10-19T14:29:00.000+02:00</published><updated>2009-10-19T14:42:41.518+02:00</updated><title type='text'>Jesień</title><content type='html'>Lilu usiadła w fotelu i z westchnieniem ulgi wyciągnęła nogi, opierając je na podnóżku. Poprawiła sobie poduszkę pod plecami, upiła łyk herbaty ze stojącego na stoliczku kubka i otworzyła książkę na pierwszej stronie. Podniosła ją do twarzy i wciągnęła zapach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacie to? Zawsze wącham nowe książki. Zapach papieru i druku to jeden z najprzyjemniej kojarzących się zapachów świata. Przypomina mi wszystkie chwile relaksu, od czasów szkolnych, a nawet wcześniej, bo czytać zaczęłam w wieku czterech lat. Zapach książki jest dla mnie jej nieodłączną częścią, tak samo jak ciche trzeszczenie kartek i okładki, której jeszcze nikt szeroko nie otworzył.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę o tym, bo właśnie tęsknię za nową książką. Nie wiem kiedy przeczytałam wszystko, co czekało ostatnio na przeczytanie i brak mi nowej lektury. Mam oczywiście na półkach książki ulubione, książki-starych przyjaciół, ale te znam już prawie na pamięć i o ile mogę delektować się ich atmosferą czy językiem, o tyle nie powodują już one tego rozkosznego uczucia ciekawości: co było dalej?! Tego, które powoduje, że nowej lektury nie jesteśmy w stanie odłożyć aż do świtu, bo ciekawość nie pozwoliłaby nam zasnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem wybieram się na zakupy. Niekoniecznie fizycznie, może kupię coś przez internet, bez wychodzenia z domu. Jesienią zawsze mój entuzjazm dla sklepów internetowych wzrasta, bo zimna nie lubię - gdybym mogła, aż do kwietnia w cale bym nie wychodziła z domu, tylko siedziała przy kominku i czytała, czytała, czytała...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6856181048505958003-3638420341059256553?l=czytambolubie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://czytambolubie.blogspot.com/feeds/3638420341059256553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/jesien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/3638420341059256553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6856181048505958003/posts/default/3638420341059256553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://czytambolubie.blogspot.com/2009/10/jesien.html' title='Jesień'/><author><name>Lilu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12111800910758712282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
